Eksperci szacują, że na uśpionych kontach bankowych może znajdować się nawet od 5 do 8 mld złotych. Jeszcze do nie dawna poszukiwanie oszczędności należących do zmarłych członków rodziny w bankach było prawdziwym utrapieniem. Jeśli nie wiedzieliśmy, gdzie nasz krewny trzymał oszczędności, trzeba było udać się z wnioskiem i potwierdzeniem prawa do dziedziczenia do każdej instytucji osobno.
Sytuacja uległa zmianie w lipcu 2016 roku, kiedy zaczęła działać Centralna informacja o rachunkach w ramach systemu Ognivo. Jego operatorem jest Krajowa Izba Rozliczeniowa, czyli ta sama instytucja, która sprawuje pieczę nad systemem Elixir, umożliwiającym realizację przelewów bankowych.
System Ognivo służy do wymiany różnego rodzaju informacji między bankami komercyjnymi, spółdzielczymi i spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi. Jeśli chcemy sprawdzić, gdzie zmarły miał konta czy lokaty, wystarczy w dowolnym banku złożyć stosowny wniosek wraz z potwierdzeniem prawa do dziedziczenia. Nie jest to darmowa usługa. Sporządzenie i przekazanie zbiorczej informacji o rachunkach kosztuje ok. 25-30 zł.
Dlatego, aby zaoszczędzić członkom rodziny dodatkowego stresu i formalności warto zamieścić wszystkie niezbędne informacje na temat posiadanych rachunków bankowych w cyfrowym sejfie. Dzięki temu zyskujemy pewność, że zgromadzone tam środki nie zasilą puli uśpionych depozytów, a upoważnione przez nas osoby uzyskają do nich łatwy dostęp dokładnie wtedy, kiedy będzie to konieczne.